piątek, 25 maja 2018

Sałatka: ciecierzyca, pomidor, rzodkiewka, wędzona pierś z kurczaka, sałata masłowa, rukola

Ostatnio jestem wielką fanką ciecierzycy. Robię z niej humus, zupy oraz dodaję do wszelkiego rodzaju sałatek. Warto ją jeść, gdyż ma bardzo dużo wartości odżywczych i sporo witamin i minerałów*.


Składniki (na 1 porcję):
  • 3 łyżki ugotowanej ciecierzycy lub gotowej ze słoika, 
  • 1 średni pomidor, 
  • 4 rzodkiewki, 
  • kawałek wędzonej piersi z kurczaka, 
  • kilka liści sałaty masłowej
  • kilka gałązek rukoli,
  • na sos: ulubione zioła (np. oregano, bazylia, kurkuma, tymianek, itp), oliwa i sól do smaku.
Wykonanie:
Sałatę i rukolę umyć i osuszyć. Pomidora umyć i pokroić w spore kawałki. Rzodkiewkę umyć i pokroić w krążki. Kawałek wędzonej piersi z kurczaka pokroić w kostkę. Na talerz wyłożyć liście sałaty masłowej, na to poukładać pokrojone: pomidory, rzodkiewki i kurczaka, polać to sosem (oliwa wymieszana z ziołami), a wierzch udekorować gałązkami rukoli. Gotowe. Smacznego.



Średnia wartość odżywcza ugotowanej (bez soli) ciecierzycy w 100 g
Wartość energetyczna - 164 kcal
Białko ogółem - 8,86  g
Tłuszcz - 2,59  g
Węglowodany - 27,42  g (w tym cukry proste 4,80)
Błonnik - 7,6 g

Witaminy:
Witamina C - 1,3 mg
Tiamina - 0.116 mg
Ryboflawina - 0.063 mg
Niacyna - 0.526  mg
Witamina B6 - 0.139 mg
Kwas foliowy - 172 μg
Witamina A - 27 IU
Witamina K - 4,0 μg

Minerały:
Wapń - 49 mg
Żelazo - 2,89 mg
Magnez - 48 mg
Fosfor - 168 mg
Potas - 291 mg
Sód - 7 mg
Cynk - 1,53 mg

(źródło: http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/co-jesz/ciecierzyca-wlasciwosci-i-wartosci-odzywcze-cieciorki_33844.html)

wtorek, 22 maja 2018

Kopytka z twarogiem z mąką z amarantusa

Kopytka chodziły za mną już jakiś czas. Bardzo je lubię zwłaszcza z dużą ilością twarogu i podawane na słodko z cukrem i śmietaną. Jakiś czas temu kupiłam mąkę z amarantusa. Postanowiłam zrobić te kopytka z mąką z amarantusa. Wyszły bardzo smaczne.


Składniki:

  • 300 g ugotowanych ziemniaków, przeciśnięte przez praskę,
  • 300 twarogu białego,
  • 1 szklanka mąki z amarantusa,
  • 1 jajko,
  • sól do smaku.
Wykonanie:
Wszystkie składniki zagnieść, utworzyć z nich zwartą kulę. Odrywać po kawałku i formować wałeczki na stolnicy posypanej mąką, nieco je spłaszczać i kroić na skośne kawałki. W dużym garnku zagotować wodę, osolić ją i dodać 2 łyżki oleju. Gdy woda będzie bulgotać, wkładać po partii kluski, mieszać, gdy wypłyną gotować 1 minutę i wyciągać łyżką cedzakową. Podawać jako samodzielne danie polane bułką tartą z masłem lub jako dodatek do obiadu - u mnie w towarzystwie buraczków i gotowanej marchewki. 




niedziela, 20 maja 2018

Risotto ze szparagami

Sezon na szparagi w pełni, więc korzystam ile mogę. Bardzo lubię szparagi pod różnymi postaciami, ale najbardziej lubię je ugotowane na paprze lub w osolonej wodzie podane tylko z masłem. Dziś miałam trochę czasu i prawie wszystkie składniki na risotto - nie miałam parmezanu, ale i tak wszyło pyszne.


Składniki (na 3 porcje):
  • 300 g ryżu do risotto,
  • pęczek szparagów,
  • 1 mała cebula, (miałam czerwoną)
  • 500 ml bulionu,
  • 2 łyżki oliwy,
  • 6 łyżek masła,
  • 1/3 szklanki białego wina.

Wykonanie:

Szparagi umyć i obłamać ich zdrewniałe końcówki, obrać prawie do główek z cienkiej łupinki i gotować na parze lub w osolonym wrzątku 15-20 minut, aż będą miękkie, ale nie będą się rozpadać, mogą być zresztą nieco al dente. Jeśli mamy bulion z rosołu, to należy go doprowadzić do wrzątku, a jeśli robimy bulion z kostki, to gotujemy pół litra wody i wrzucamy rozdrobnioną kostkę i cały czas trzymamy na małym ogniu, aby nam bulion bulgotał. Cebulkę pokroić w kostkę i zeszklić na patelni na 2 łyżkach oliwy i 3 łyżkach masła. Następnie wsypać ryż i wymieszać całość. Dolać białego wina i mieszając, poczekać aż odparuje i część wchłonie się do ryżu. Następnie dolewamy łyżkę wazową bulionu do ryżu i cały czas mieszając, czekamy aż się wchłonie w ryż i tak postępujemy z każdą kolejną porcją bulionu, aż zużyjemy cały. Dodajemy pokrojone na kawałki ugotowane szparagi. Na koniec dokładany jeszcze 3 łyżki masła i mieszamy, aż masło się roztopi. Risotto smakuje najlepiej podawane zaraz po przygotowaniu. Smacznego.



czwartek, 3 maja 2018

Tarta czekoladowa z orzechami laskowymi

Bardzo lubię ciasta czekoladowe. Dwa z nich pokazywałam na moim blogu: ciasto czekoladowe Sophie Dahl oraz tarta czekoladowa z bananami - oba pieczone przeze mnie wielokrotnie. Do tego duetu dołącza kolejne - pieczone już dwukrotnie. Równie smaczne jak dwa poprzednie i równie łatwe w przygotowaniu. 


Składniki:
spód:
  • 200 g masła,
  • 3/4 szklanki cukru pudru,
  • 300 g mąki, (może być w całości mąka pszenna, użyłam różnych rodzajów: 100 g mąki jaglanej, 100 g mąki ryżowej, 100 g mąki ziemniaczanej - wtedy spód ciasta jest bardzo kruchy, a taki właśnie bardzo lubię),
  • szczypta soli.
czekoladowa masa:
  • 80 ml śmietanki kremówki 30%,
  • 300 g czekolady mlecznej z orzechami laskowymi.
Wykonanie:
Miękkie masło ubić z cukrem pudrem na puch. Dodać przesianą mąkę i szczyptę soli i zagnieść w kulę. Zawinąć w folię i włożyć na godzinę do lodówki. Foremkę do ciasta wyłożyć papierem, dno wylepić ciastem. Gęsto ponakłuwać widelcem i wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni Celsjusza i piec 20-25 minut - pilnować, aby za bardzo się nie zrumieniło. Śmietankę zagotować w rondelku, zdjąć z ognia i wrzucić połamaną na kawałki czekoladę - mieszać do całkowitego rozpuszczenia czekolady. Czekoladową masę wylać na całkowicie wystudzony spód. Smacznego.



środa, 18 kwietnia 2018

Zimowy Wiedeń

Za oknem mamy już wiosnę, a w temperaturze niekiedy nawet lato. A ja chciałam się z Wami podzielić kilkoma fotografiami z mojego weekendowego wypadu do Wiednia, który odbyłam jeszcze w lutym. Pojechałam tam obejrzeć między innymi słynny obraz Gustawa Klimta "Pocałunek". Miasto zrobiło na mnie duże wrażenie, zwłaszcza piękne monumentalne budynki, niezliczone kawiarnie, liczne muzea i tłumy turystów.






























niedziela, 18 marca 2018

Zimowe migawki kulinarne

Za kilka dni wiosna - co prawda za oknem tego nie widać. Na naszych talerzach powoli powinny pojawiać się nowalijki, ale to za chwilę - dziś przydałby się rozgrzewający rosół. Ten poniżej jest na dodatek z domowym makaronem przygotowanym z mąki kupionej bezpośrednio w młynie. Tak, to jeszcze w tych czasach możliwie, trzeba się nieco natrudzić i poszukać takiego młyna w okolicy, dotrzeć do osób, które tam robią zakupy i dołączyć się do zamówienia. Tego rosołu i makaronu nie robiłam sama, ale zostałam nim poczęstowana, a młyn jest gdzieś w okolicy Grodziska Mazowieckiego pod Warszawą.

(domowy rosół z domowym makaronem)


(śledź z sałatką ziemniaczaną w Szwejku)

(tort sachera w wiedeńskiej kawiarni)

(obiad: ryż, bitka z mięsa, sałatka: rukola, pomidorki koktajlowe, oliwa i pestki słonecznika)

(apfelstrudel w wiedeńskiej kawiarni w Muzeum Belvedere)

(kawa i apfelstrudel w wiedeńskiej kawiarni w Muzeum Belvedere)

(duszone warzywa: pak choi, papryka, cebula, pomidory)

(sałatka: miks sałat, kiełki brokuła, pomidor, pstrąg wędzony, orzechy włoskie, czarnuszka, oliwa)

(deser: jogurt typu greckiego, banan, orzechy włoskie, miód, cynamon, imbir)

(owsianka na mleku bez laktozy, z siemieniem lnianym, z bananami, mandarynką i mieszanką bakaliowa, polane miodem)

(pierogi z kapustą i grzybami)


(mała kolacja: jajka przepiórcze z kromką chleba żytniego z masłem)

(sałatka: miks sałat, pomidory, oliwki, ser mozzarella)

(por gotowany na parze polany masłem, z serem parmigiano reggiano i czarnuszką, posypany solą morską)