sobota, 18 listopada 2023

Obiad na szybko - Pinsa z pomidorami i mozzarellą

Pinsa, o ile zrobimy ją z gotowego kupionego spodu, to sprawdzony przepis na szybki i smaczny posiłek. Smakuje wyśmienicie z róznymi dodatkami. Zaletą tego dania jest, to, że w zasadzie sami komponujemy jego skład, a można dodać na wierzch niemal wszystko. Np. cienko pokrojone gotowane buraczki czerwone i ser gorgonzola, z kawałkami orzechów włoskich. Inna wersja to: ser feta, pomidory i oliwki. Można też z różnymi rodzajami wędlin. Moim zdaniem obowiżakowa jest oliwa i zioła. 


Składmniki na 2 osoby:
  • 1 spód gotowej pinsy
  • 2-3 średnie pomidory,
  • 2 kuli sera mozzarella,
  • oliwa
  • zioła i przyprawy: tymianek, oregano, suszona bazylia, czosnek niedźwiedzi.
  • świeże listki bazylii.
Wykonanie:
Nagrzać piekarnik do 220 stopni Celsjusza. Przełożyć ciasto na blaszkę z piekarnia, wyłożoną papierem do pieczenia i piec ciasto przez 6-8 minut (lub według wskazówek z opakowania) ciasto polane oliwą i posypane ulubionymi ziołami. W czasie, gdy będzie piekła się pinsa, umyć pomidory i pokroić w plasterki. Również mozzarelle pokroić w plastry. Następnie wyjąć ostrożenie blaszkę z goraca pinsą i ukłądac pomidory i ser na cieście. Skropić odrobiną oliwy i posypać ziołami. Wstawić do piekarnika na kolejne 6-8 minut, do roztopienia się sera. Gotowe. Smacznego.



wtorek, 7 listopada 2023

Nicholas Sparks "Jedno życzenie"

 Książek Nicholasa Sparksa przeczytałam już kilka. Mogę powiedzieć, że jestem fanką jego prozy. Jego opowieści zawsze są wielowymiarowe i dają do myślenia. Są słodko-gorzkie. Jak życie. Miałam sobie tę książkę zostawić na czas Bożego Narodzenia. Lubię wtedy czytać książki, w których są nawiązania do świątecznego czasu, ale postanowiłam jednak już teraz zorobić sobie taką przyjemność. Może i dobrze, bo podczas Świąt chodziłabym z oczyma czerwonymi od łez. 


Więcej na Fraszka&Books: Nicholas Sparks "Jedno życzenie"


sobota, 4 listopada 2023

Jakub Małecki "Nikt nie idzie"

O książkach Jakuba Małeckiego słyszałam już dawno, że dobre, że super, że warto przeczytać. Wiedziałam, że to raczej książki do przeczytania na raz, więc nie chciałam ich sobie kupować. Natomiast opowiedziałam o tym autorze mojej koleżance, która pracuje w naszej wiejskiej bibilotece. I niedawno zamówiła trzy jego książki: "Nikt nie idzie", "Dżozef" oraz "Saturnin".  W ogóle muszę rzec, że jak na wiejską bibliotekę publiczną, to mamy sporo nowości, jak: "Chłopki. Opowieść o naszych babkach". Mam już tę książkę i bardzo jestem jej ciekawa. Tym, bardziej, że niedawno przeczytałam sobie sagę Ewy Szymańskiej „Bo trzeba żyć. Apolonia. Gabrynia. Rodzina”, w któtrej zostało opisane chłopskie życie na podlaskiej wsi i chce sobie tę pozyskaną stamtąd wiedzę zderzyć z czyś, co powieścią nie jest. 

Więcje na Fraszka&Books: Jakub Małecki "Nikt nie idzie"