Pokazywanie postów oznaczonych etykietą góry. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą góry. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 24 lipca 2016

Migawki ze Szczawnicy

(widok na Szczawnicę)

(na Palenicę wchodziłam w strugach deszczu :-()

(widok na Szczawnicę)

(widok na Szczawnicę z niebieskiego szlaku prowadzącego do rezerwatu Wysokie Skałki)

(piękne i wielkie stado owiec)

(grupka turystów mijanych na szlaku)

(szlak po deszczu)

(wieczorem w Jazz Barze - przy góralskiej muzyce - grał zespół Białopotocanie)

(Szczawnica - pijalnia wód)

(Grajcarek - po deszczu wezbrany i szumiący)

(widok z tarasu naszej kwatery)

(widok na Szczawnicę))

(Szczawnica)

(Szczawnica)


niedziela, 21 lipca 2013

Tęsknota... za Bieszczadami

Być znów na szlaku, wędrować, męczyć się, aby na szczycie doświadczyć uczucia satysfakcji, sięgnąć wzrokiem po sam horyzont, cieszyć oczy zielenią. Piękno gór zawsze na Fraszkę działa ożywczo, bo i jak nie zachwycać się takimi widokami. Tam w górze człowiek dystansuje się do tego, co pozostawił w dole. Takie doświadczenie jest bezcenne. Ech... chyba w tym roku Fraszce nie uda się być w Bieszczadach, a bardzo, bardzo by chciała tam spędzić choćby weekend. 

Zdjęcia są z 2010 roku. To szlak z Wołosatego na Tarnicę i zejście z Tarnicy do Ustrzyk. Na zdjęciach jeszcze piękna pogoda, ale zejście z Tarnicy było już w okropnej burzy. Na szczęście nikomu wtedy nic się nie stało, ale było groźnie. Za to w Cisnej, gdzie Fraszka się zatrzymała, tego dnia nie było ani kropelki deszczu. Góry bywają groźne, trzeba mieć wobec nich wiele pokory i zawsze zachować rozsądek.