Fraszka do swojej zimowej herbaty użyła imbir, goździki, cynamon, plastry pomarańczy i cytryny, a to wszystko posłodzone zostało miodem wielokwiatowym. Fraszka radzi od razu przygotować albo największą filiżankę, jaką posiadamy, albo zrobić taką herbatę w dzbanku. Smakuje wyśmienicie na gorąco, jak i nieco schłodzona.
Składniki (na 2 filiżanki):
- 2 plastry pomarańczy,
- 2 plastry cytryny,
- 12 goździków,
- kawałek świeżego imbiru, wystarczy około 3 cm, obranego i pokrojonego w cieniutkie plasterki,
- laska cynamonu, (ostrym nożem z ząbkami przekroić ją na pół, wystarczy nieco podpiłować i złamać na pół laskę cynamonu, dość łatwo to zrobić),
- 4 łyżeczki miodu, po dwie na filiżankę, (lub więcej, jeśli lubimy słodką herbatę),
- 2 filiżanki zaparzonej czarnej herbaty.
Przygotowanie:
Najpierw należy zaparzyć herbatę, najlepiej zwykłą czarną, ale jeśli lubicie np. Earl Grey, to też smakuje dobrze w tym zestawie. Następnie, gdy herbata się zaparzy, należy wyciągnąć saszetki herbaty i włożyć do każdej filiżanki wszystkie składniki, tj. po jednym plasterku pomarańczy i cytryny, po 6 goździków, po kilkanaście plasterków imbiru, po pół laski cynamonu, dosłodzić to dowolnym miodem - u Fraszki jest to miód wielokwiatowy. Lekko to wszystko wymieszać, niech się smaki połączą i w zasadzie już po chwili można się delektować gorącą, pyszną zimową herbatą, lub nieco ją ostudzić i spożywać jako orzeźwiający napój.
Do tej herbaty można jeszcze dodać malin. Fraszka już swoje domowe zapasy malin zjadła, niestety :-( Ale jeśli wy macie w domu zachomikowane maliny w postaci mrożonej, albo jeszcze lepiej, gdy macie konfitury malinowe, to łyżeczka tych ostatnich dodana do tej herbaty, sprawi, że pokochacie ją miłością dozgonną.